Wyrwanie dwóch ósemek na jednej wizycie - opuchnięta twarz, okłady z kapusty i kilka dni w łóżku, czyli jak ja to przeżyłam

   Nigdy nie planowałam usunięcia dwóch ósemek na jednej wizycie, ale mój dentysta nie tylko bardzo chciał to zrobić, ale wręcz stwierdził, że teraz "tak się działa" i nie mam się czego bać.
Skoro piszę tego posta, to jasnym jest, że przeżyłam, ale nie było łatwo i pomyślałam, że może faktycznie stało się to na tyle popularną praktyką, że z czasem pojawi się więcej osób, które (jak ja dwa tygodnie temu!) będą leżeć z opuchniętymi twarzami w łóżkach i sprawdzać w Internecie, czy po usunięciu ósemek się umiera.
   Oczywiście ja nie jestem lekarką i nie udzielam Wam żadnych porad medycznych. Po prostu opiszę jak to wyglądało u mnie - zapraszam!



Pierwsze dwa zdjęcia od lewej pokazują mój stan w dzień zabiegu
- na ostatnim widać jak wyglądałam drugiego dnia (czyli w sobotę).


PIĄTEK

Na usunięcie ósemek umówiłam się w piątek wieczorem. Później okazało się, że mój chirurg-dentysta zawsze umawia ekstrakcję ósemek na piątki, by pacjenci mogli na spokojnie odpocząć przez weekend. Wtedy tego nie wiedziałam. 10 lat temu miałam usuwaną jedną ósemkę i pamiętam, że faktycznie - leżałam z gorączką w domu, ale nic poza tym... ale do brzegu!
Plan był taki, że będę mieć usunięte dwie ósemki po prawej stronie - górną i dolną. Sam zabieg trwał godzinę. Oprócz ogromnego dyskomfortu psychicznego spowodowanego tym, że ktoś mi właśnie wyrywa zęby, nie czułam bólu, znieczulenie zarówno na górze jak i na dole zadziałało znakomicie.
Po wszystkim dostałam zalecenie, by nie jeść prawą stroną i przykładać sobie zimne kompresy oraz receptę na antybiotyk, jakiś środek przeciwzakrzepowy, probiotyk oraz bardzo mocny przeciwbólowy lek. Byłam wręcz zdziwiona tą długą listą - wiadomo, nie mogłam mówić (znieczulenie miało jeszcze długo działać), ale nic mnie nie bolało oprócz ceny tej operacji (za wyrwanie dwóch ósemek na jednej wizycie zapłaciłam 1400 zł!).



SOBOTA

Następnego dnia obudziłam się z dwa razy większą twarzą po prawej stronie i niemożnością otworzenia ust. Miałam spuchnięty policzek tak, że wyglądał jak nadmuchany balonik. Brałam regularnie leki i pewnie dlatego nic mnie nie bolało, ale czułam się bardzo słabo. Nie mogłam za bardzo jeść, ciągle chciało mi się spać plus na maksa się zaniepokoiłam, że może coś poszło nie tak... Przyznaję jednak, że postanowiłam zaufać lekarzowi oraz temu, co przeczytałam w Internecie, czyli "tak się może zdarzyć po ekstrakcji ósemek i już". Robiłam w tym czasie dokumentację zdjęciową dla przyjaciół, więc spokojnie możecie zobaczyć jak bardzo zmieniła się moja buzia po zabiegu.

NIEDZIELA

To właśnie trzeciego dnia czułam się najgorzej. Policzek i cała prawa strona mojej twarzy stały się jeszcze większe, a dodatkowo (prawdopodobnie) limfa nie tylko mi się zatrzymała na buzi, ale jeszcze zablokowała się centralnie przy prawym oku - przez co oko zmalało. Wyglądałam jak ofiara pobicia, a nie pacjentka bardzo drogiej kliniki stomatologicznej.
To przestało być zabawne i zaczęłam szukać w Internecie jakichś domowych sposobów na opuchnięcie po usunięciu ósemek. Oprócz przerażających artykułów o suchym zębodole, znalazłam też kilka wiarygodnych porad odnośnie obrzęku na twarzy po ekstrakcji zębów mądrości.



Ja tych informacji szukałam pół dnia, dla Was zbiorę tych kilka informacji w jednym miejscu:

- Limfatyczny masaż twarzy

Mam w domu płytkę gua sha i to właśnie nią masowałam sobie twarz - od góry w dół zgodnie z instrukcją znalezioną na YT, ale można ten masaż wykonywać również palcami zwilżonymi Waszym ulubionym kremem lub olejkiem.

- Spanie w pozycji półsiedzącej!

Myślę, że to jest bardzo ważna rada, której nikt mi nie udzielił po zabiegu - chodzi o to, żeby nie blokować limfy na twarzy i pozwalać jej "spłynąć". Ja w sobotę zasnęłam na boku, na płasko i w dodatku na pewno spałam też na tej stronie, po której miałam wyrywane zęby.
Tak naprawdę nie tylko powinno się po tej operacji spać w tej pozycji, ale i w ciągu dnia raczej siedzieć albo chociaż mieć wysoko ułożona głowę.

- Cykoria i seler naciowy, czy dieta wspomagająca niwelowanie opuchnięć na twarzy

Dokładnie tak - przeczytałam, że jedzenie cykorii (ja ją blendowałam z wodą) i picie soku z selera naciowego pomaga bardzo na obrzęki, stany zapalne i właśnie takie zatrzymania limfy ze względu na ich właściwości detoksykujące.

- Okłady z kapusty

W liściach kapusty zawarta jest substancja, dzięki której zmniejsza się obrzęk na opuchniętych częściach ciała. Ważne jest to, by przed przyłożeniem liści do skóry, trochę je obtłuc (jak kotlety schabowe), by mogły puścić soki.





   Ciężko mi tak do końca powiedzieć, co dokładnie mi pomogło - zakładam, że wszystko: moja dyscyplina w odpoczywaniu, regularnie przyjmowane lekarstwa, mnóstwo zimnych kompresów, soki z selera naciowego, zblendowana z wodą cykoria i masaże limfatyczne. Fakty są takie, że we wtorek już mogłam już wystąpić w telewizji (chociaż wyglądałam jak chomiczek - widać to na ostatnim zdjęciu), a w środę magicznie cała opuchlizna zniknęła.

   Bardzo się cieszę, że już nie zdarzy mi się drugi raz taka przygoda (została mi tylko jedna ósemka do usunięcia), ale pomimo tej całej udręki z nią związanej, nie żałuję tej decyzji. Moje ósemki rosły krzywo i zupełnie poza wyznaczonymi na to miejscami.

Żałuję tylko tego, że tyle zapłaciłam - ostatnią ósemkę spróbuję wyrwać na NFZ.


Przy okazji: pamiętajcie, by po usunięciu nawet jednej ósemki:

- nie palić papierosów (dym papierosowy opóźnia procesy gojenia)
- nie pić niczego przez słomkę (na skutek powstałego ciśnienia czop z krwi z rany po wyrwanym zębie wypada i tworzy się "suchy zębodół")
- nie pić alkoholu.

Jeżeli jesteście tu po raz pierwszy i chcecie porównać moją opuchniętą twarz ze stanem codziennym, to zapraszam Wam na mój Instagram: https://www.instagram.com/spinkiiszpilki/ .


Inne ciekawe posty:

Tanie mieszkanie Warszawa - jak wynająć mieszkanie w stolicy?

SZCZERE WYZNANIA: ZDJĘCIA DO DOKUMENTÓW

5 komentarzy :

  1. Wyrazy współczucia, co Ty musiałaś wycierpieć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam pokazać tym wpisem, żę nie było tak źle ;)

      Usuń
  2. O jejku współczuje :( i to bardzo..
    Najgorsze że mnie też czeka wyrwanie wszystkich 8, z tego dwie się nie wyrżnęły. Aż się boję tego wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszy był rachunek - nie ma czego śie bać, Kochana!

      Usuń
  3. O rany, co to za pomysł, żeby wyrywać dwie ósemki na raz! Bardzo współczuje, bo musiało bardzo boleć :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates