Secado na Marszałkowskiej: bookcrossing i krewetki

   Secado na Marszałkowskiej to kolejna (po choćby MAO) pokaźnych rozmiarów restauracja na jednej z najdłuższych ulic Warszawy. Bardzo łatwo do niej dojechać komunikacją miejską (metrem do centrum albo tramwajem na Hożą i kawałek z buta), a chociaż to dość popularne miejsce, nie jest trudno o rezerwację stolika. Secado jest zresztą czynne do 1 w nocy w piątki i soboty, więc można jeść powoli.

   Lokal jest duży. Składa się na niego ogródek (w lecie) i kilka sal wewnątrz.


   A co można tam zjeść? Zdecydowanie najbardziej w pamięć zapadły mi krewetki. Przepyszne sześć krewetek z fet i oregano w pomidorowym sosie podanych ze świeżo pokrojoną bułką. Wszystko to rozpływało się w ustach. Tylko dla tej przystawki warto iść do Secado.

   Dalej zjadłyśmy quesadillas w wersji wegetariańskiej i z kurczakiem. Zupełnie szczerze Wam powiem, że to akurat danie nie zrobiło na mnie wrażenia: ot, zwykłe tortille z dodatkami. W dodatku podane na tych ogromnych talerza wyglądały licho. Jeśli zamówicie wersję wege, to pamiętacie, że zawiera pieczarki.
   Natomiast burger był przepyszny - czuć było znakomitą jakość mięsa, a kelnerka przed podaniem zapytała mnie, jak ma być upieczone, więc nie mogłam nie być zadowoloną. Może bułka była nieco sucha, ale całość prezentowała się i smakowała świetnie. Bardzo polecam. 
   Uwielbiam kawę, wiadomo. Tutaj opcja po irlandzku jest zacna - jak widać, podana na bogato.
   Sernik czy beza? Ja wole bezę, a A. - sernik. Kiedy nie mogłyśmy zdecydować się na deser, pan ze stolika obok powiedział, że musimy skosztować sernika, ponieważ "lepszego w Warszawie nie ma". Miał trochę racji. Zarówno sernik jak i beza były przeeeeepyszne, ale jednak sernik wygrał.

   Polecam Wam również Margaritę truskawkową - wiem, co mówię, ponieważ wypiłam dwie. Świetny balans pomiędzy smakiem alkoholu i truskawek. Następnym razem pójdę do Secado na krewetki i ten drink!









    Oprócz naprawdę dobrego jedzenia (w tym wybitnych krewetek!) w Secado można również... wymienić starą książkę na nową albo na kawę! Czy to nie wspaniała inicjatywa?

   
   A. chodzi bardzo często do Secado (jadła każdą pozycję z karty) i twierdzi, że to knajpa do polecenia nie tylko na lunche, ale również kolacje. Pamiętajcie jednak, że w czasie największej tabaki na zamówienie możecie czekać co najmniej 20 minut. Zawsze można ten czas zabić drinkiem lub lekturą.

Gdzie jeszcze lubię zjeść?


Gdzie zjeść na Śródmieściu? Restauracja Chińska MAO

Gdzie zjeść na Śródmieściu? Pełną Parą na Nowo

Restauracja Si - włoska kuchnia na Śródmieściu

ORZO People Music Nature na placu Konstytucji

Vegan Ramen Shop na Saskiej Kępie: fakty i mity o najsłynniejszej wegańskiej knajpie w Warszawie

2 komentarze :

  1. Ja też uwielbiam krewetki w Secado, ale nie bylam u nich z rok, jak nie dłużej. Ciekawiło mnie, czy nadal mają dobrą jakość, bo wiadomo jak to jest czasem z knajpami - a tu miła niespodzianka :) dzięki Aniu, że piszesz. Bardzo przyjemnie się Ciebje czyta (i oglada) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak mi miło, dziękuję :).
      A krewetki są tam znakomite - a wbrew pozorom nie jest łatwo w Warszawie o dobrze zrobione krewetki!

      Usuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates