Mój pobyt we Lwowie: poczuj klimat tego miasta!

   Dwa lata temu byłam we Lwowie i wszelkie wspomnienia (oprócz tych spożywczych, które ujęłam w oddzielnym wpisie) z podróży do tego niesamowitego miasta zostawiłam dla siebie. Zupełnie niepotrzebnie, bo zrobiłam wtedy wiele zdjęć, które leżały upchnięte w zapomnianym folderze na komputerze do momentu, gdy ktoś prosił  mnie o różne rady dotyczące wycieczki do Lwowa.

     A Lwów jest przepiękny - zawieszony pomiędzy niezwykłą przeszłością, prozaiczną teraźniejszością i niepewną przyszłością. Pełen przepięknych kamienic, których fasady nierzadko dokumentują historię lepiej niż niejedna kronika: mnóstwo tu secesyjnych kamienic z tablicami upamiętniającymi kolejnych socjalistycznych dygnitarzy. Uważam, że najlepszy obiad jadłyśmy wtedy w Sim Porosiat (Siedem Świnek) i nie mogę na to nic poradzić, że znajduje się ona na ulicy Bandery. Co oznacza, że ta ulica ma upamiętnić Stepana Banderę - nacjonalistycznego przywódcę jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), której zbrojne ramię (UPA -Ukraińska Powstańcza Armia) jest odpowiedzialne za Wiosnę 1943 i czystki etniczne w Wołyniu i Galicji Wschodniej. W tym mieście krzyżuje się naprawdę wiele nierozwiązanych lub przerwanych wątków, historii, ludzi, spraw i kierunków. 


   Zdjęć jest dużo, prawie pięćdziesiąt. Postanowiłam ich nie obrabiać, ponieważ ani nie jestem zawodowym fotografem, ani nie jest to fotoblog. Moją intencją jest pokazanie Wam tego miasta moimi oczami. Pominęłam kilka punktów czysto turystycznych czy stworzonych na potrzeby przewodników i też nie skupiłam się na centrum miasta, ale starałam się wyłuskać różne zwyczajne momenty życia lwowian. 

   Na końcu wpisu znajdziecie kody rabatowe na Booking.com i Arbnb, bo może kogoś z Was te zdjęcia zachęcą do podróży :).

   Ach, zapomniałam - to był ostatni tydzień lata.













































   
   I jak się Wam podoba Lwów? Rozumiecie, czego szukam w podróży? Codzienności!

   Tak jak obiecałam:

   - jeżeli zarejestrujesz się z tego linku na Airbnb, to na pierwszy nocleg otrzymasz 100 zł, a ja 50 zł;

   - jeżeli z kolei zarezerwujesz i opłacisz swój pobyt poprzez booking.com i skorzystasz z tego linku, to oboje dostaniemy po 50 zł.

   Te  rabaty działają na cały świat, a nie tylko Lwów jakby co ;).


A tutaj macie post o tym, gdzie jadłam we Lwowie:
Gdzie zjeść we Lwowie?

Publikowanie komentarza

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates