Domowe sposoby na przeziębienia

   Moja mama zawsze miała przygotowany magiczny "syrop z cebuli", którym mnie i siostrę ochoczo raczyła, gdy tylko któraś z nas zaczynała kaszleć czy kichać. Była to mikstura całkiem smaczna w momencie, gdy byłam zdrowa, ale wypalała gardło i oczy, kiedy faktycznie coś zaczęło mnie łapać. 

  Przepis jest dość prosty: potrzebujecie dużego słoika, czterech cebul i miodu. Cebulę należy pokroić w kostkę, zalać łyżką miodu, zakręcić i poczekać, aż pojawi się syrop. Oczywiście moja rodzicielka uważa, że codziennie wieczorem powinnyśmy pić po łyżce powstałego napoju, ale cały dzieciństwo i okres nastolęctwa wystarczyło mi korzystać z niego w czasie choroby.

   Kolejną rzeczą, w którą święcie wierzę, gdy tylko zaczyna mnie coś rozkładać, jest jedzenie małych kanapek z czosnkiem, picie ugotowanej wody z imbirem i cytryną oraz zajadanie się grejpfrutami.

   Każdy kto mnie zna wie, że bardzo rzadko choruję - po pierwsze zupełnie tego nie znoszę. Poczucie beznadziei, bezradność, niemożność wykonania planu oraz brak kontroli zwyczajnie mnie denerwują. Kocham moje ciało i chcę, żeby było zdrowe. Pewnie dlatego przy najmniejszych symptomach choroby odpalam pakiet: "przeziębienie - domowe sposoby".

   Oprócz syropu z cebuli, czosnkowych kanapek, grepfrutów i wody z imbirem w tym pakiecie znajduje się również porządna dawka snu, odstawienie cukru (bakterie go lubią) i jeśli mam siłę - wysprzątanie mieszkania. Przyznaję też bez bicia, że w krytycznych momentach sięgam po środki dostępne w aptece - np. Pelavo na nos i zatoki. Jestem człowiekiem i czasem wolę sobie pomóc lekarstwem, schować pod kołdrą i przeczekać nadchodzącą burzę niż później iść po receptę na antybiotyk. Szczerze mówiąc nie pamiętam, kiedy ostatnio brałam antybiotyk. 

   Poza tym jak wiecie - ćwiczę jogę. Dziś mogę się pochwalić, że to prawie 10 miesięcy regularnego uczęszczania na zajęcia (3-4 razy, a w lepsze miesiące nawet 5-6 razy w tygodniu). Regularny ruch, spacery, dużo wody i porządna dawka snu potrafią zdziałać cuda! Polecam również raz na jakiś czas wyłączyć Internet.
   Dbajcie o swoje ciało, bo ma służyć całe życie - drugiego nie kupicie na Aliexpress.
 

* wpis powstał we współpracy z USP Zdrowie

Publikowanie komentarza

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates