Co w marcu kupić w Hebe? Naturalne kosmetyki z drogerii: Naturaverde

   Jeśli jesteście ciekawi, co się u mnie dzieje w ciągu dnia, to serdecznie zapraszam Was do obserwowania Spinek i Szpilek na Instagramie. Uwielbiam nagrywać na InstaStories :). Ostatnio pokazywałam Wam, co ciekawego można teraz kupić w Hebe (testuję właśnie piankę i nowy krem z Nacomi - dam Wam znać, jak się nam układa).    Przez to zimno ostatnio skórę na całym ciele mam wysuszoną jak pieprz. Ani to przyjemne, ani smaczne. Muszę pamiętać, by pić dużo wody, jeść zdrowe tłuszcze i się wysypiać, a przed snem koniecznie balsamować całe ciało.

   Ostatnio okazało się, że jednak muszę dbać o dietę i odpowiednie kosmetyki nie tylko ze względu na własne upodobania, ale również z powodów czysto dermatologicznych :(.Mam problemy na ciele balansujące na granicy AZS i większość kosmetyków mnie uczula. Zwłaszcza perfumowane cuda. Musiałam bardzo wiele rzeczy wyrzucić i staram się powoli przechodzić na kremy, balsamy oraz mydła bazujące wyłącznie na naturalnych składnikach, bo od innych w najlepszym wypadku robię się cała czerwona.

   A to moje najnowsze odkrycie - włoskie kosmetyki Naturaverde. Są produkowane na bazie certyfikowanych, ekologicznych składników. Nie zawierają drażniących substancji spieniających: SLES, parabenów, konserwantów, barwników i substancji ropopodobnych. Bardzo delikatnie pachną.

   Linia Giardini Imperiali Naturaverde Bio, wytwarzana jest z surowców z upraw ekologicznych, dba o pielęgnację i nawilżanie ciała oraz włosów.

   Na zdjęcie nie załapało się mydło lawendowe, którym jestem zachwycona. To delikatny dla skóry kosmetyk, ale jednocześnie dobrze myjący i relaksujący dzięki zawartości oraz zapachowi lawendy. W sam raz na prysznic przed snem!

   Oprócz mydła mam teraz na półce jeszcze cztery kosmetyki marki Naturaverde:

- Organiczny żel pod prysznic z olejkiem arganowym i wyciągiem z kwiatu pomarańczy: orzeźwiająco pachnący, dobrze myjący i delikatny.

- Organiczny krem do ciała z wyciągiem z jagód goji (ten z pompką i nasionami goji na etykiecie): ma gęsty, ale szybko się wchłania i tylko na chwilę zostawia na skórze cienki filtr. Bardzo poręczny. Ja lubię nim smarować dłonie.



- Organiczne masło do ciała z wanilią i imbirem: czuć w nim zapach prawdziwej, naturalnej (a nie chemicznej) wanilii. Znakomity na przesuszone nogi i stopy oraz biust. 


- Balsam na punktowe wysuszenia skóry (najmniejszy słoiczek). To mój ulubiony kosmetyk! Jest dość wodnisty jak na mocno nawilżający produkt, ale działa magicznie: nałożony na łuszczące się partie skóry natychmiast je uspokaja; dość długo się wchłania, ale widocznie nawilża już po pierwszych minutach od aplikacji. 

Polecam kosmetyki Naturaverde - dajcie znać, czy są w Waszych drogeriach!

Co jeszcze kupuję w Hebe?:





2 komentarze :

  1. Ciekawe produkty, tej marki kosmetyków jeszcze nie miałam okazji poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe produkty, chętnie przy okazji tam zajrzę, też mam problemy ze skórą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates