Jak przeżyć 2018 rok?

   Ostatnio Basia Smoter zapytała mnie, czy spisuję swoje postanowienia noworoczne, a ja uświadomiłam sobie, że kompletnie nie mam na to ochoty. W moim wypadku taka lista zwykle zapełniona była nierealnymi, życzeniowymi punktami, których nie chciałam realizować, a jedynie czułam, że powinnam, chociaż nie były kompatybilne ani z moją osobowością, ani psycho-fizycznymi warunkami. Zauważyliście, że postanowienia noworoczne w prostej linii kojarzą się z wyrzutami sumienia i czymś nieprzyjemnym? Stanowczo wolę Nowy Rok traktować jako kolejną, trwającą dwanaście miesięcy, szansę na korzystanie z życia niż przypomnienie, jak daleko mi do doskonałości. Piekło jest wybrukowane postanowieniami noworocznymi.

   Jak zatem przeżyć 2018? Najlepiej z marzeniami, energią i wygodnymi ubraniami (Ogromne majciochy Bridget Jones dodają życiu co najmniej jedną gwiazdkę. I najlepsze mają u Marksa&Spencera!).
  Otaczajcie się ludźmi, których lubicie i nie naśladujcie nikogo, o ile nie pasjonujecie się aktorstwem.
   Udanego 2018 roku!

1 komentarz :

  1. Ja przyznaję, że jestem dziwna bo nigdy nie miałam noworocznych postanowień. W czasie gdy moje koleżanki spisywały długie listy co gdzie i kiedy, ja po prostu szłam na fitness albo nie jadłam słodyczy Kolejny rok mam zamiar przetrwać tak samo :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates