Gdzie zjeść na Żoliborzu? Restauracja Polot w kuchni polskiej na Rydygiera 9 w Warszawie

      Ostatnio trochę więcej plącze się po knajpach, a na Żoliborzu to spędziłam właściwie cały weekend - w ostatnią sobotę listopada otworzyły się tam dwie knajpy: Fatto a mano oraz Polot w kuchni polskiej, obie na Rydygiera 9. O włoskiej już pisałam, a teraz szybko streszczę Wam, co jadłam przed pół dnia w Polocie.

   Nie bez powodu piszę o tych miejscach równolegle - obie knajpki należą do tej samej osoby: kobiety lubującej się we włoskich oraz polskim jedzeniu.

   Chociaż uwielbiam włoskie jedzenie, a w myśl słów: "cudze chwalicie, swego nie znacie" jakoś polska kuchnia jest zazwyczaj moim ostatnim wyborem przy szukaniu pomysłu na to, co zjeść na mieście, w drugiej kolejności zajrzałam do "Polotu...".

   Okazało się jednak, że właśnie ta niepozorna knajpka mnie urzekła.

   Wystrój tego lokalu oddaje charakter jego kuchni - jest to pewnego rodzaju wariacja na temat polskiej kultury estetycznej i gastronomicznej. Coś wspaniałego!

   Menu zmienia się tam codziennie, więc trudno mi powiedzieć, czy w dniu swoich odwiedzin znajdziecie tam dokładnie to, co ja jadłam, ale prawdopodobnie będzie chociaż podobnie smaczne.

   W związku z tym, że udałam się tam z przyjaciółką, to konsumpcję rozpoczęłyśmy od deserów i kawy (kilkugodzinne plotki!). Pieczona gruszka z borówkami i lodami (18 zł) rozpływała się w ustach, zaś sernik z obłędnymi, mięsistymi rodzynkami na wierzchu (20 zł), zupełnie mnie zachwycił. Takich deserów chcę! Niby zwykłe, niedzielne ciasto, a jednak perełka. Trochę drogie, ale warto.

   Pierogi z mięskiem i soczewicą podano z czerwoną (chyba kwaszoną?) cebulką (26 zł).

   Zobaczcie, jak wyglądały w środku!
    Na pewno jeszcze tam wrócę na deser i pierogi!

   Wśród tych wszystkich smakołyków dorsz w panierce (39 zł) nieco zginął i nie ujął mnie jakoś specjalnie, chociaż obiektywnie został ładnie podany i zacnie doprawiony. 

   Obok baru goście znajdą stolik z domowymi kiszonkami (następne zdjęcie), a jeżeli ominą go uwagą, to obsługa doniesie kilka na spróbowanie. Pycha!

   Podsumowując: polecam, polecam, polecam. koniecznie dajcie znać, co zjedliście, bo w końcu karta codziennie się zmienia!

   Bardzo podoba mi się ta wariacja na temat kuchni polskiej. Jest smacznie, prosto, a jednak bezpretensjonalnie i oryginalnie. Pierogi z soczewicą! Żoliborz nie jest tak daleko ;).

1 komentarz :

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates