KORZYŚCI Z PICIA KAWY. MOJA PIERWSZA ŚWIADOMA MAŁA CZARNA.

   Pierwszą świadomą kawę wypiłam w szkolnej bibliotece. Ile mogłam mieć lat? Podejrzewam, że około jedenastu. Była to ultra mocna i takoż czarna żyleta, której łykiem poczęstowała mnie ubóstwiana bibliotekarka. Niestety nie pamiętam, co mi wtedy powiedziała, ale na wiele lat nie myślałam nawet o tym, by jakąkolwiek kawę pić - tak koszmarnie smakował wtedy ów napój.

    (fot.: Spinki i Szpilki)

   Moja mama zaczynała zawsze dzień od kawy. Znajomi ze szkoły pili kawę, później ludzie w pracy swoje pierwsze kroki kierowali do ekspresu, a dopiero kolejne do biurek. Właściwie cały świat pił ją przy mniejszej i większej okazji, ale ja nie miałam na to ochoty - choć nieco pociągała mnie "dorosłość" kryjąca się w czeluściach niewielkiej filiżanki, to jednak wciąż pamiętałam smak tamtej gorzkiej smoły.

   Któregoś dnia ktoś ważny poczęstował mnie rano kawą i tak się zaczęło. Rozsmakowałam się w latte, cappuccino oraz macchiato, polubiłam americano. Zaczęłam się odchudzać, więc przestałam do porannej latte dodawać cukier. Doszłam do wniosku, że mleko z laktozą mi szkodzi, więc w erze prehipsterskiej kupowałam ultra drogie (dziś ceny się wyrównały) mleko bezlaktozowe. Pewnego dnia wstałam bardziej rozmemłana i niewyspana niż zwykle - doszłam do wniosku, że nic mnie tak nie pobudzi jak espresso bez cukru i mleko. Miałam rację: już cały dzień poruszałam się po świecie z prędkością małego samochodzika. Dziś zwykłe, proste espresso jest moją ulubiona kawą, ale organizm już się do niej przyzwyczaił na tyle, że wytraciłam prędkość do optimum.

   Wiecie, jakie (subiektywnie!) wyróżniam korzyści z picia kawy?

   - Jest pyszna, ale do małego, czarnego espresso trzeba zwyczajnie dojrzeć - tak jak do brandy czy koniaku, brokułów i przyjemności z seksu.

   - Pobudza wydzielanie serotoniny, czyli hormonu szczęścia.

   - Espresso praktycznie nie ma kalorii - może tyle co tic taki.
- Kofeina poprawia pracę układu trawiennego, zaś espresso przed ćwiczeniami sprawi, że mniej się zmęczymy.
- Kawa to zupełnie legalna używka. Witkacy na swoich dziełach dokumentował, pod pływem czego dany obraz powstał (kawy, herbaty czy może narkotyków).

    Oczywiście nie każdy może korzystać z uroków picia kawy ze względów zdrowotnych, a jej nadmiernie pochłanianie nawet przez zdrową osobę może doprowadzić do negatywnych skutków, ale jeśli nie jesteście w grupie ryzyka i z umiarem dawkujecie tę czarną przyjemność, to witam w klubie! Ja piję jedno espresso dziennie;).

   Jaką kawę najchętniej pijecie?

14 komentarzy :

  1. Najchętniej latte :) Nie przypominam sobie bym kiedyś zasmakowała takiego mocnego szatana ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam pic kawe rano z mlekiem :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się nauczyłam pić kawę w pracy, ale piję bez mleka. Mleko mi szkodzi, na żadne patrzeć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie potrafię za żadne skarby wypić kawy bez mleka i cukru, choć te korzyści są przekonujące, ale niestety ja nic nie słodzę no a tutaj za cholwicie sie nie dam przekabacić ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dzień zaczynam od wody z cytryną :D zdrowiej :) nie mniej jednak zapach i smak kawy - bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pamiętam swojej pierwszej kawy jednak myślę, że wypiłam ją znacznie później niż Ty. W wieku ok. 16- 18 lat . Gdy z koleżankami co raz później wracałyśmy do domu. Picie kawy sprawia mi niesamowitą przyjemność. Nie wyobrażam sobie bez niej poranku. Zaliczam 2-3 dziennie. Poranna i popołudniowa o 17 jest obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie kawę nauczył pić mój narzeczony :) lubię taką z ekspresu

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham kawę, choć nie bardzo mogę ją pić. Niemniej jak już to delektuję się taką z ekspresu z mlekiem i miodem. Mleko bez laktozy mi nie smakuje. Oni tam dodają chyba jakiegoś słodziku, bo słodkie jest niemiłosiernie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam kawę, ale muszę ją ograniczać, bo złapałam się, ze troszkę za dużo jej piję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piję dwie kawy dziennie - pierwszą latte z rana i koniecznie z cukrem, zaraz po śniadaniu. Drugą po obiedzie, czyli popołudniową, lekką z pianką. Za małą czarną nie przepadam, ale chyba jeszcze nie dojrzałam do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie potrafię się obejść bez porannej małej czarnej:) Bez filiżanki czarnego napoju czuję się jakbym zupełnie nie miała energii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja najchętniej pije latte, ale mała czarna rano na pobudzenie jest najlepsza! Co do wpływu kawy na nasze zdrowie, to faktycznie masz racje, ma sporo plusów, mnie zszokował ostatnio ten z wytwarzaniem hormonu szczęścia. Podobno ludzie regularnie pijący rozsądne ilości kawy, mają mniejsze skłonności do popadania w depresje! Świetny blog, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam ostatnio artykuł o procesie palenia kawy i wynikało z niego, że ma to ogromny wpływ na smak kawy! Dowiedziałam się, między innymi, że lubię kawę długo paloną!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates