CUDOWNY LEK
ROBERT KOCH, LUDWIK PASTEUR I PRĄTKI GRUŹLICY

   Wiecie, że pod koniec XIX wieku medycyna stała na podobnym poziomie jak w XVII wieku? Nikt nie wierzył w istnienie bakterii, a torba lekarska zawierała stetoskop lub wziernik. Nie było antybiotyków. Ba!, na wiele dolegliwości miało pomóc upuszczanie krwi, a czysty bandaż na świeżej ranie zdawał się być żartem. 
   Wiecie, że w 1890 roku (kiedy nie było fejsbuka, esemesów i mejli) lotem błyskawicy po całej Europie rozniosła się wieść, że BYĆ MOŻE Robert Koch wynalazł remedium na dziesiątkująca nasz kontynent gruźlicę? Chorzy przyjeżdżali ze wszystkich stron świata. Dziś mało który celebryta byłby w stanie zgromadzić dzięki środkom masowego przekazu takie tłumy, jakie Robert Koch zawdzięczał zwykłym pogłoskom rozpowszechnianym przez zrozpaczonych ludzi.    
   Panie i Panowie! Przeczytajcie, bo ktoś może nie chcieć iść z Wami do łóżka;).

     (fot. Spinki i Szpilki)  
   Dziś dywagujemy nad zasadnością, wadami, zaletami, składami szczepionek, a w XIX wieku tworzyła się medycyna. Cudowny lek Thomasa Goetza pasjonuje bardziej niż wszystkie odcinki Chirurgów naraz wzięte albo cały sezon Doktora House'a. To wprost niesamowite, że ta historia jest prawdziwa.
   Polecam Wam tę książkę zwłaszcza w towarzystwie pysznej herbaty z miodem! W deszczową pogodę i pod kołdrą smakuje najlepiej;).
   Znacie? Co wy czytacie ciekawe?

1 komentarz :

  1. Nie znam :) Aktualnie jestem przy książce "Pani Jeziora" Andrzeja Sapkowskiego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates