Babcine receptury


Współczesna kobieta gubi się w sklepach z kosmetykami. Kolorowe pudełeczka opatrzone etykietami z obietnicami piękna i buteleczki pełne eliksirów młodości niejedną panią wpędziły w popłoch. Czy jeśli wszyscy obiecują cuda, każdemu należy wierzyć? Co robić? Możliwość dużego wyboru sprawia kłopot. A jak trwoga to… do babci.

Tak, coraz częściej zarówno nastolatki jak i kobiety dojrzałe sięgają nie po ekskluzywne specyfiki z drogerii, lecz po życzliwe rady mam, babć lub cioć. Poniżej zamieszczam kilka wskazówek, które ja zasłyszałam i zapisałam.





  1. Piwo rozjaśnia włosy. Naprawdę – wystarczy kilka płukań. Tylko trzeba je później porządnie umyć, by nie śmierdzieć jak gorzelnia. A sok z brzozy przyciemnia włosy. 
  2. Kilka łyżek oleju lnianego w ciągu dnia poprawia przemianę materii.
  3. Masz „podskórnego” pryszcza? Przyłóż do niego kostkę lodu. Znacząco się zmniejszy. I pryszcz i kostka.
  4. Na zatkane pory najlepsza jest „parówka” z rumianku. Nie chodzi o wegetariańską potrawę, tylko o zabieg polegający na zaparzeniu w misce tej rośliny (może być z saszetki) , pochyleniu się nad tą miską i przykryciu głowy ręcznikiem. Zabieg trwa ok. 20 minut.
  5. Maseczka na tłustą trądzikową cerę: rozpuść ćwierć kostki drożdży w 2-3 łyżkach mleka. Zmyj po kwadransie.
  6. Maseczka z ogórka rozjaśnia cerę.
  7. Włóż na chwilę do lodówki łyżeczkę od herbaty, a następnie przyłóż ją do cieni pod oczami. Znikną.
  8. Przekrój cytrynę na pół i „umyj” nią twarz jak wacikiem. Pory się zwężą, cera będzie oczyszczona.
  9. Od czasu do czasu dodaj do pasty do zębów sody oczyszczonej – dzięki temu będziesz mieć bielsze zęby.
  10. Starą szczoteczką do zębów „masuj” usta. To poprawi ich krążenie, a dzięki temu usta będą soczyście czerwone.
A wy jaką broń stosujecie w bezlitosnej walce o piękno każdego dnia? Owoce najnowszych technologii kosmetologicznych czy receptury ze słoika babuni? Piszcie! Jestem ogromnie ciekawa Waszych opinii.

Artykuł ukazał się na portalu www.ek.pl

http://ek.pl/artykul/1624/babcine-receptury/

2 komentarze :

  1. Uwielbiam tego typu posty o naturalnych metodach! Ja preferuje pielęgnacje od wewnątrz i zewnętrzną oczywiście. Najbardziej służą mi samo robione produktu. Aczkolwiek bardzo polecam napar z nagietka, do przecierania buzi. Przecieranie buzi sokiem z cytryny rozcieńczonym z wodą - daje efekt zmatowienia buzi , ściągnięcia oraz zmniejsza przebarwienia.
    Zapraszam Cię do mnie na bloga i do obserwowania mnie , oczywiście odwdzięczę się tym samym:)
    zdrowawiedza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cytryna pomaga też ogólnie na pryszcze, ale nie można stosować jej za wiele, bo za mocno ściągnie skórę na twarzy.
    A o nagietku nie wiedziałam - jutro kupuję:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates